(ANTY)TERRORYSTA NINJA RUSZA NA MIASTO

Jako mała dziewczynka lubiłam oglądać różne programy telewizyjne dla dzieci, w szczególności animowane seriale. Na co dzień nie wracam wspomnieniami do krainy marzeń i życzeń dziecięcych, ba, nie muszę, bo to kraina dziecięcych marzeń mnie atakuje, osacza z każdej strony i za pośrednictwem kultury masowej próbuje mi sprzedać to, co kiedyś było moją dziecięcą fantazją. Teraz. Kiedy nawet nie odczuwam potrzeby posiadania magicznej różdżki i sukienki księżniczki.

Suknia, korona i świecące pantofelki dla dużych księżniczek

Liceum. Lata 2006-2009. Prawdopodobnie najgłupszy okres w życiu człowieka. Rywalizacja z koleżankami o posiadanie tego, co modne. Rywalizacja nie wprost, lecz ukryta. Nikt już nie chodzi z pępkiem na wierzchu, ku uciesze rodziców i wychowawców, bo to obciach, podobnie jak obciachem były/są majtki z wycekinowanym motylkiem z tyłu, wyłażące spod „biodrówek”. Był to okres, w którym wiele dziewczyn miało opaski na włosy, buty i sukienki z kokardkami, świecącymi kamyczkami etc. Marzeniem było posiadanie balowej sukni, w której można wystąpić na studniówce…

Źródło: http://www.stylistka.pl/forum/temat/sukienki-na-studniowke-2009/#

Bajki w modzie

Jako mała dziewczynka oglądałam „Wojownicze żółwie Ninja” i „Power Rangers”.

Źródło: http://spacejam.blox.pl/tagi_b/196753/Zolwie-Ninja.html

Źródło: http://spacejam.blox.pl/tagi_b/196753/Zolwie-Ninja.html, data dostępu: 8.04.2013.

Dziś kombinację Ninja i Power Rangersa można zobaczyć na ulicy.

Źródło: http://0.tqn.com/d/create/1/0/H/n/8/-/Ninja10.jpg, data dostępu: 8.04.2013.

To nie jest żart. Widzę chłopców spacerujących w stroju Ninja po ulicy. Najpierw widziałam pojedynczy egzemplarz. Potem zobaczyłam trzy okazałe sztuki współczesnych Ninja, idące razem. Ze szkoły szli, klęli na jakąś nauczycielkę. Nowy „chick”? Nowa „estetyka konsumpcjonizmu”? Szukam informacji o „współczesnym Ninja”. Nie ma. Szukam, co jest powinien nosić modny mężczyzna. Jest!

Stare. Dwa lata temu Ninja już był na pokazach mody. Dziś jednak Ninja wyewoluował. Apaszka zaciągnięta aż do oczu, zazwyczaj czarna, wzorzysta. Obcisła czapeczka. Duża kurtka, spodnie moro i ciężkie buty. Wiek: 9- 20+. Szukam w sieci czegoś, co choć trochę powie mi o tej modzie. Znajduję niewiele, za to coś reprezentatywnego dla widzianego zjawiska. Nazywa się to „ninja style” i wygląda mniej więcej tak:

Dlaczego wcześniej nie widziałam Ninja na ulicy? Nie wiem. Teraz czuje, że nie powinnam wstawiać tego posta, bo to obciach być aż tak zacofanym w kwestiach stylu. Sprawdzam, czy znajomi wiedzą więcej o stylu ninja. Nie wiedzą. Większość nawet nie widziała prawdziwego Ninja na ulicy. Ostatecznie decyduję się na umieszczenie posta.

Ubiór to nie wszystko

Początkowo najbardziej ciekawiło mnie, jaki profil społeczno- ekonomiczny wiąże się z preferencjami stylu ninja. Trudno w dzisiejszych czasach stwierdzić, kto jest kim tylko przez ubiór. Panuje demokracja i masowość. Po krótkiej refleksji dochodzę do wniosku, że prawdopodobnie nie ma czegoś takiego jak typ użytkownika stylu ninja, ale sam styl może być manifestacją czegoś innego. Postanowiłam zacząć od obejrzenia jednego odcinka „Wojowniczych żółwi Ninja”, by przypomnieć sobie treść samej bajki. Wybrałam najnowszą wersję, choć jestem niemal pewna, że wcześniejsza wersja  była tą, którą pamiętam z dzieciństwa.

Żółwie Ninja są potworne, niezbyt miłe i agresywne, jednocześnie walczą w obronie słabszych. Cieszę się, że nie zdobyłam się na odwagę, by poprosić ulicznego Ninja o pozowanie do zdjęcia…

Mash-up style

Styl ninja kojarzy się ze stylem „gangsterskim” (zasłonięta część twarzy) i ze stylem „wojskowym” (żeby nie powiedzieć „(anty)terrorystycznym”), z władzą, rozumianą jako siła, przemoc. Kojarzy się z tym, o czym pisała Karen Bettez Halnon w „Poor Chic: The Rational Consumption of Poverty”. Kojarzy się z estetyką „coolnes” według Daniela Harrisa. Uliczni Ninja-(anty)terroryści wyglądają groźnie. Wyglądają tak tylko dlatego, że są trudni w identyfikacji, podobnie jak ci, którzy noszą kaptur od bluzy na czapce z daszkiem. Czy faktycznie jest to „marzenie o schodzeniu w dół”[1], marzenie o byciu na marginesie społeczeństwa; a może jest to ekspresja niezrealizowanych w dzieciństwie marzeń o byciu wojownikiem, bohaterem, wyraz zjawiska nastolatyzacji; a może tylko przelotna moda, która przeminie równie szybko, jak się pojawiła? Jedno jest pewne: korzenie tej mody (?), fascynacji (?) tkwią w postaciach z serialu nakręconego po raz pierwszy w 1987 r., wznowionym w roku 2003 i 2012; w postaciach z gry komputerowej  dostępnej za darmo online. Zapewne jest to swoisty „mash-up” tego, co modne z tym, co proponują media w celu stworzenia nowej jakości (Lawrence Lessig przedstawił co prawda kulturę remiksu w odniesieniu do tego, co cyfrowe, jednak sama koncepcja kultury remiksu nosi cechy „paradygmatu”).

Link do tekstu Karen Bettez Halnon:

http://www.sagepub.com/mcdonaldizationstudy5/articles/Consumption_Articles%20PDFs/Halnon.pdf

Link do gry: http://www.gry.jeja.pl/3686,zolwie-ninja.html

Więcej o kulturze remiksu: http://www.wuj.pl/UserFiles/File/Przeglad%20kulturoznawczy/Przeglad%20kulturoznawczy_1_7.pdf i Lawrence Lessig, Remiks. Aby sztuka i biznes rozkwitały w hybrydowej gospodarce, Warszawa 2009.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s