HELLO DEMON

Artykuły prasowe/ internetowe są niekończącym się źródłem inspiracji do poszukiwań tematów na tego bloga. Dzisiejsza opowieść będzie o:

Krótka informacja zamieszczona na fronda.pl: „(…) Ks. Popielnicki poruszył (…) kwestię popularnej wśród małych dziewczynek zabawki Hello Kitty. – Hello Kitty zabawka i postać z bajki demoniczna. Na pierwszy rzut oka – sympatyczny kotek. Twórca tej postaci miał syna czy córkę… Dziecko było bardzo chore na nowotwór jamy ustnej. Poprosił jakiegoś demona o uzdrowienie. Dlatego kotek nie ma ust – mówił”[1] zmusiła mnie do poszukiwań nowych informacji na temat (z pozoru) niewinnego kotka.

Zostawmy demony, przejdźmy do codzienności

            Hello Kitty jest już obecne na każdym produkcie: nie dziwiły mnie nigdy plecaki dla dziewczynek, piórniki, zeszyty, bluzeczki, rajstopy, jakiś rok temu zdziwiły mnie ujrzane w sklepie podpaski, dziś dziwił mnie ząb i masażer ramion, do złudzenia przypominający… wibrator.

Historia z wielu perspektyw

            Najbardziej niespójnym elementem dotyczącym Hello Kitty jest jej historia. W Japonii, w Londynie, w 1974, w 1976, pomysł kobiety, pomysł mężczyzny, pomysł okultystów… W związku z tą rozbieżnością, postanowiłam uwierzyć Yu-Fen Ko[2]. Kitty pochodzi z Japonii, został wyprodukowany w latach 70-tych XX w., w latach 90-tych nastąpiła „ekspansja” na rynek, dokładnie nie wiadomo, jakiej jest płci, ale przynosi duże zyski każdemu, kto wyprodukuje cokolwiek z jej/jego wizerunkiem, ludzie szaleją na punkcie Hello Kitty, badacze oszaleli w momencie, gdy konsumenci oszaleli na punkcie zestawów z HK w McDonaldzie. Wtedy też rozpoczęła się krytyka „Hello Kitty Mania”, z wykorzystaniem idei globalizacji, konsumpcji i tożsamości kulturowej.

Dlaczego Hello Kitty jest ważne dla studiów kulturowych?

            Hello Kitty to nie tylko zabawka, lecz również swoisty symbol. Przedostał się ze świata dziecięcego do świata dorosłych niejako naturalnie, za pośrednictwem kultury masowej.

Yu-Fen Ko pisze o Hello Kitty w kontekście kryzysu tożsamości kulturowej w Tajwanie. Przez (dzięki) Hello Kitty mówi się o zagrożeniu kultury Tajwanu przez japoński imperializm i jednocześnie o kolonizacji Tajwanu przez Japonię. Ostatecznie jednak wskazuje, że ani fani, ani krytycy nie są marginalizowani, lecz koegzystują w jednej przestrzeni, czasem się pokłócą, jednak tak naprawdę trudno jednoznacznie uznać kota za czynnik niszczący tożsamość narodową lub kolonizujący społeczeństwo.

Hello Kitty staje się ilustracją irracjonalności konsumentów, ich „fałszywej świadomości”, szalonej mody, fascynacji; najczęściej zaś pisze się o tym, ile dzięki tej postaci zarobiła firma Sanrio (powstała nawet książka K. Belson i B. Bremner „Hello Kitty: The Remarkable Story of Sanrio and the Billion Dollar Feline Phenomenon”). W 2011 roku Newsweek podał, że biała kotka zarabia więcej, niż Madonna, U2 i Angelina Jolie razem wzięci[3]. Studia kulturowe, szczególnie te w Wielkiej Brytanii, oddzielają jednak ekonomię i kulturę, uważają je za autonomiczne; studia kulturowe kładą nacisk na społeczne oraz polityczne interesy, które przenoszone są w obszar kultury i powodują „walkę”.

Najwięcej kontrowersji i problemów budzi brak jednoznacznego wyrazu twarzy i trudności w zidentyfikowaniu płci Hello Kitty. Brak ust, kropka zamiast ust pozwala naukowcom na szeroką interpretację. Kropka staje się reprezentacją utraty świadomości i tożsamości narodowej, staje się „zasznurowanymi ustami” kobiet, staje się zalążkiem feminizmu, staje się podstawą do sugerowania zjawiska infantylizacji dorosłych. Brak ust bywa też podstawą konfliktu między krytykami Hello Kitty a jej fanami- fani nie uważają się za dziecinnych, niedojrzałych, oddanych konsumpcji masowej i mających „problemy z gender”.

Produkt ten oscyluje między „słodyczą” (cuteness), która nieodłącznie związana jest z dziewczęcością; tym, co modne (cool) i szczególnie pożądane przez nastolatki oraz tym, co ekstrawaganckie, na granicy kiczu (camp) dla kobiet dojrzałych. B. J. McVeigh pisze, że Hello Kitty jest wpasowane w rozwój człowieka, jest czymś, co towarzyszy mu w procesie dojrzewania i rozwoju, co jest próbą stworzenia łącznika z przeszłością: dlatego ten sam towar kupują osoby w różnym wieku, o różnych pragnieniach, potrzebach, zachciankach i stylach („same commodity, same individual, different ages/tastes/styles/desires”)[4].

Hello Kitty to nie tylko symbol. Może zostać uznane za „znak” w Baudrillard-owskiej koncepcji znaczeń, jakie niesie. Wystarczy wspomnieć o tym, że nie istnieje jedno Hello Kitty, lecz wiele różnych kocich wcieleń (m.in. demoniczne, emo, które można zaliczyć do ruchu „antycuteness”), wiele różnych produktów (od dóbr luksusowych, jak samochody, aż po papier toaletowy). Z perspektywy studiów kulturowych nie sposób określić, czy znaczenia, jakie niesie Hello Kitty są szkodliwe, złe lub pożyteczne, dobre. Należy jednak powiedzieć, że wizerunek i społeczna reprodukcja kotka stała się podstawą „wojny” między elitą a kulturą popularną.

Demon w studiach kulturowych

            Dzięki temu, że Hello Kitty zostało uznane za symbol okultystyczny powstała też nowa „gałąź” interpretacyjna i kolejny spór o dominację i ustalanie definicji. Miejska legenda/prawda (?) przyczyni się (lub już się przyczyniła) do analiz, które zapewne poruszą (poruszają) wątek powiązań między ustalaniem hierarchii ważności przez religię, kulturę i społeczeństwo. Kto wygra? Czy ktoś wygrał z indywidualną, subiektywną fascynacją?

Źrodło: http://www.needlework.ru/shop/UID_752.html, data dostępu: 15.04.2013.

Źrodło: http://www.needlework.ru/shop/UID_752.html, data dostępu: 15.04.2013.

Tutaj można obejrzeć inne produkty Hello Kitty (i poczytać komentarze): http://www.kittyhell.com/

Z kolei tu J. Noch pisze o Hello Kitty i egzorcystach, z trochę innej perspektywy: http://natemat.pl/58017,hello-kitty-to-demon-czyli-jak-nowoczesni-egzorcysci-zbytnio-zaufali-internetowi


[2] Yu-Fen Ko, Consuming Differences:’Hello Kitty’ and the Identity Crisis in Taiwan, za: http://nccuir.lib.nccu.edu.tw/bitstream/140.119/29249/1/jour_001.pdf, data dostępu: 15.04.2013.

[4] B. J. McVeigh , How Hello Kitty Commodifies the Cute, Cool and Camp, za: https://webspace.yale.edu/anth254/restricted/J-Material-Culture_2000_5-2_McVeigh_Large.pdf, data dostępu: 15.04.2013.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s